Dramy Recenzje

Moje 10 najukochańszych koreańskich dram!

Do tego postu zabierałam się bardzo długo. Strasznie ciężko było mi wybrać tylko 10 najfajniejszych dram. Postanowiłam, że z okazji pierwszych urodzin bloga taki wpis będzie jak najbardziej trafiony. Tytuły z listy to dramy, do których często wracam. Ciężko jest mi je oglądać w całości, gdyż mam za mało czasu, a wiele nowych dram już czeka na horyzoncie. Najczęściej wracam do konkretnych odcinków, lub ulubionych scen. Lista jest ustalona alfabetycznie, gdyż nie mogłam się zdecydować, która z dram w hierarchii jest najważniejsza. To i tak cud, że wybrałam tylko 10 pozycji.

1.”Cheese in the trap” (thriller romans)

  

Hong Seol po rocznej przerwie w nauce wraca na uniwersytet, aby kontynuować studia. Jej rodzina nie może jej wspierać finansowo, dlatego dziewczyna podejmuje liczne dodatkowe prace. Yoo Jung to złoty chłopak. Jest bogaty, przystojny, uprzejmy, dobrze się uczy i wszyscy zabiegają o jego względy. Wydaje się, że jedynie Hong Seul mu nie ufa i widzi jego prawdziwe, ciemniejsze oblicze. Odkąd Jung pojawił się na horyzoncie, życie Seul stało się bardziej skomplikowane i mniej przyjemne.

To jedna z tych dram, które pamiętasz na długo. Głośno o niej było ze względu na niesatysfakcjonujące zakończenie (mało dramowe, ale za to bardziej realistyczne). Scenariusz został napisany na podstawie popularnego komiksu internetowego, który nie był jeszcze skończony. Twórcy serialu poszaleli z końcówką i to się nie spodobało ani widzom, ani autorce komiksu. Mimo tego całego zamieszania uważam, że drama jest wyjątkowa. Główna czwórka aktorów to asy. Dzięki rewelacyjnej Lee Sung Kyung pokochałam postać wrednej Baek In-Ha, a Park Hae-Jin to chyba urodził się tylko po to, aby zagrać rolę Yoo Jung’a. To jego zimne spojrzenie sprawia, że masz ciarki na karku. Na szczególną uwagę zasługuje również cudowna ścieżka dźwiękowa. Niesamowicie oddaje klimat serialu oraz uczucia bohaterów. Polecam bardzo! (16 odc. x 60 min.)

2.”D-day” (medyczna, katastroficzna)

  

Lee Hae-Sung to młody lekarz idealista pracujący na ostrym dyżurze. Dobro pacjentów jest dla niego najważniejsze, a niekompetentnych współpracowników traktuje bezlitośnie. W przeciwieństwie do dyrektora szpitala, nie ocenia pacjenta pod względem korzyści czy kosztów. Kiedy Seul nawiedza potężne trzęsienie ziemi, stara się uratować jak najwięcej ocalałych w bardzo trudnych i niesprzyjających warunkach. Do pomocy ma kilku współpracowników, w tym młodą nieokrzesaną lekarkę z Busan, Jung Dol-Mi.

Nie lubię seriali medycznych, a tym bardziej katastroficznych. Do obejrzenia tej dramy zachęcili mnie aktorzy. Póki co to moja ulubiona rola Kim Young Kwang’a. Udźwignął trudne emocjonalnie momenty głównego bohatera i stworzył niesamowitą chemię z Jung So-Mi. Bardzo mi się podoba jego postać. Lee Hae-Sung nie idzie na żadne kompromisy jeśli chodzi o zdrowie i życie pacjentów. Jung Dol-Mi podziwia go jako lekarza i jego oddanie pacjentom. Z początku wkurza ją jego ostra krytyka, ale z czasem to docenia i zaczyna się od niego uczyć. Między nimi iskrzy już od pierwszego odcinka. Ich relacja to moja ulubiona część serialu. Uwielbiam patrzeć jak się kłócą, a potem zgodnie współpracują przy stole operacyjnym. Nie ma tu miejsca na jakiś niezwykły romans, bo sytuacja w jakiej znaleźli się bohaterowi jest ekstremalna. Pod tym względem serial jest bardzo realistyczny. Polecam fanom gatunku! (20 odc. x 60 min.)

3.”The Flatterer” (komedia szkolna)

  

Park Gun ( Kwak Dong Yeon) kolejny raz zmienia szkołę. Obiecuje sobie, że tym razem ukończy ją za wszelką cenę (obietnica złożona rodzicom). Niestety szkoła średnia Poong Lang nie jest zwyczajną szkołą. Trafiają do niej głównie najgorsi uczniowie, chuligani i wieczni spadochroniarze. Mimo usilnych starań Park Gun wciąż wpada w kłopoty, a jego gorący temperament wcale mu w tym nie pomaga.

Zawsze jak jestem zdołowana, albo potrzebuje takiego pozytywnie zakręconego wstrząsu to oglądam The Flatterer. Drama jest bardzo specyficzna, wręcz abstrakcyjna. Postacie nie są bardzo rozwinięte, nie wiemy o nich za wiele. Główny bohater nosi w sobie jakąś historię, ale nie dowiemy się jaką. Zakończenie dramy jest jakby urwane w połowie serii, humor jest bardzo dosłowny i raczej mało wyrafinowany. Mimo to bardzo lubię tą zwariowaną historię o najgorszych uczniach w historii koreańskiego szkolnictwa. Nie przeszkadza mi ani urwane zakończenie, ani to, że bohaterowie są mało realistyczni. To jest serial na totalne odmóżdżenie, a dzięki krótkim odcinkom ogląda się to bardzo szybko.
(12 odcinków, każdy trwa ok. 13, 17 lub 20 minut).

4.”Gogh, The Starry Night” (komedia biurowa)

  

29 letnia Go Ho pracuje w agencji reklamowej. Daje z siebie wszystko, ale wciąż nie czuje się doceniana przez swojego wybuchowego szefa. Kiedy zostanie przeniesiona do innego zespołu jest zaskoczona, ale zadowolona. Niestety szczęście nie trwa długo, gdyż jej nowym szefem okaże się jej były chłopak, który ją rzucił z dnia na dzień. Odskocznią od jej codziennych trosk staje się pisanie artykułów opartych na jej zakręconym życiu w pracy.

Uwielbiam tą dramę! Ostatnio popularną tematyką dram są romanse biurowe, ale nie każda taka drama potrafi mnie wciągnąć. „Gogh, the Starry Night” jest rewelacyjna! Odcinki są krótkie, serial ma niesamowity humor sytuacyjny i rewelacyjnych aktorów. Yuri jest przezabawna, a Kim Young-Kwang jest moim ukochanym aktorem od „D-Day”, więc to oczywiste, że kocham tą dramę. Moja ulubiona scena to spotkanie trzech adoratorów Go Ho przy grillu, gdzie każdy z nich próbuje zrobić na niej świetne wrażenie i pogrążyć resztę przeciwników. To co jest jeszcze cudowne w tej dramie, to brak złych postaci. Wszystkie są pozytywnie zakręcone. Ta drama to świetne lekarstwo na zły dzień. Jest niesamowicie pozytywna. Oglądałam ją już chyba z 5 razy.
(20 odcinków x ok. 15 min. Lub 4 odcinki x ok. 60 min.)

5.”Healer” (sensacja)

  

Healer to pseudonim nocnego kuriera, który działa w ukryciu i jest wynajmowany do różnych nietypowych zadań. Dzięki wielu gadżetom technologicznym, świetnej znajomością sztuk walki oraz pełnej anonimowości jest najlepszy w swej branży. Pewnego dnia dostaje zlecenie zdobycia kilku próbek DNA. Zleceniodawcą jest znany reporter Kim Moon-ho, który od dłuższego czasu poszukuje znajomej z dzieciństwa. Niestety po piętach zaczyna mu deptać ciekawska reporterka Chae Young-shin, która uważa go za świetny materiał na artykuł. Wkrótce okazuje się, że całą trójkę łączy coś więcej niż praca.

Ach, Healer. To jedna z tych dram, o której ciężko zapomnieć. To moja pierwsza drama  Ji Chang-Wooka i póki co jego najlepsza. Ji Chang-Wook jest niesamowicie przystojny, a ten jego ciepły, głęboki ton głosu powoduje, że serce się topi. Stworzył niesamowitą chemię z Park Min-Young, która gra młodą reporterkę. Prócz niewątpliwie bardzo atrakcyjnych, młodych aktorów warto zwrócić uwagę na trójkę weteranów. Moje ulubione postacie drugoplanowe to ojciec Chae Young-shin oraz jego przyjaciel, wiecznie podejrzliwy Ajussi. No i oczywiście Kim Mi-Kyung (Ajumma), która gra współpracowniczkę Healera i jego łączniczkę z klientami. Jej walka z kimbapem zapadła mi na długo w pamięci. Mam wrażenie, że każda drama z jej udziałem jest wyjątkowa. Healer to idealna drama sensacyjna, która ma wiele ciekawych scen akcji, odrobinę humoru, piękny romans i ciekawa fabułę.
(20 odcinków x 60 min.)

6.”Just between lovers” („Rain or Shine”) (melodramat)

  

Ha Moon-Soo i Lee Kang-Doo przeżyli 12 lat temu zawalenie się ogromnego centrum handlowego. On stracił ojca, a przez poważne uszkodzenie nogi musiał pożegnać się z marzeniami o karierze piłkarza. Ona straciła w wypadku młodsza siostrę, za której śmierć wciąż się obwinia. Oboje żyją z dnia na dzień bez żadnej nadziei na poprawę swego losu. Spotykają się przypadkiem na ulicy, kiedy Ha Moo-Soo pomaga mu po kolejnym pobiciu. Z czasem znajdują w sobie oparcie i zrozumienie. On uczy ją, że nie trzeba się godzić na swój los, że trzeba czasem się wykrzyczeć. Ona z kolei nadaje jego życiu sens, budzi w nim chęć zadbania o własne życie i jego cel.

Powiem szczerze, że do obejrzenia tej dramy skłonił mnie jedynie Lee Jun-ho. Nie lubię melodramatów, a dodatkowo tytuł sugeruje jakąś przeciętną miłosną fabułę. Oh, jak bardzo się myliłam. Ta drama to kawał dobrej życiowej historii, oprawionej w piękne zdjęcia Busan i niezwykle klimatyczną ścieżkę dźwiękową. Lee Jun-ho z każdą dramą jest coraz lepszy, a Won Jin-ah, mimo znikomego aktorskiego dorobku pokazała, że ma ogromny talent. Oboje świetnie zagrali młodych zakochanych ludzi, boleśnie doświadczonych przez los. Tak naprawdę tragiczne wydarzenie z przeszłości odcisnęło piętno na wszystkich bohaterach dramy. Nawet te pozornie negatywne postacie są tak naprawdę ofiarami tego nieszczęsnego wypadku. Scena przy której najbardziej się wzruszyłam pokazywała jak mogłoby wyglądać życie naszych bohaterów, gdyby wypadek się nie wydarzył. Uważam, że dla miłośników gatunku to drama obowiązkowa. Dla mnie ta drama jest idealna pod każdym względem.
(16 odcinków x 60 min.)

7.”Let’s eat” (jedzenie)

  

Goo Dae-young pracuje jako agent ubezpieczeniowy, ale w wolnych chwilach prowadzi kulinarnego bloga. Wynajduje najsmaczniejsze restauracje w mieście i poleca je swoim czytelnikom. Wszystkich pouczać jak jeść. Lee Soo-kyung jest młodą rozwódką z uroczym psem, która pracuje w firmie prawniczej jako sekretarka. Uwielbia rozkoszować się dobrym jedzeniem, ale ubolewa nad tym, że tak mało restauracji obsługuje pojedynczych klientów. Najmłodsza z nich Yoon Jin-yi to urocza dziewczyna z bogatego domu i aspirująca projektantka mody. Trójka samotnych sąsiadów odkrywa, że łączy ich pasja do jedzenia.

Dopiero przy tej dramie zrozumiałam co to prawdziwy Food Porn. Jeśli oglądasz tą dramę głodny to już po Tobie. Przy długich, szczegółowych scenach konsumpcji wymiękną nawet twardzi zawodnicy. Na początku każdego odcinka powinien pojawiać się komunikat: Jesteś na diecie – nie oglądaj! Dla mnie ta drama była niesamowicie pozytywnym zaskoczeniem. Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana, ale wszystkie postacie, nawet te drugoplanowe są przesympatyczne. Wkurzający szef Lee Soo-kyung był przeuroczo głupkowaty w swym zauroczeniu, a jej siostra ze szwagrem to moje ulubione postacie. Oboje zakręceni i wciąż w sobie zakochani. Drama doczekała się aż trzech części, ale uważam, że pierwsza jest najlepsza i można spokojnie poprzestać na niej. Nie oglądałam drugiej części, ale skusiłam się na 3, bo byłam ciekawa jak potoczyło się życie Goo Dae-young. On jest jedyną postacią, która łączy wszystkie trzy serie.

8.”My secret romance” (romans)

  

Lee Yoo-Mi i Cha Jin-Wook spotykają się przypadkiem w autobusie, w drodze do tego samego hotelu. Mimo kiepskiego początku,  obydwoje pod wpływem chwili (i butelki wina) spędzają ze sobą namiętną noc. Nad ranem dziewczyna znika pozostawiając upokorzonego i wściekłego Cha Jin-Wook’a. Po trzech latach ich drogi ponownie się krzyżują. Tym razem w firmie, w której on jest dyrektorem, a ona świeżo zatrudnioną specjalistką od żywienia w firmowej stołówce.
(13 odcinków x 60 mni.)

Słodki, nieskomplikowany romans! Dłuższą recenzję znajdziesz tutaj.

9.”School 2017″ (szkolna)

  

Ra Eun-Ho marzy, aby w przyszłości zostać poczytną autorką komiksów. Żeby to się jednak spełniło, musi dostać się na wymarzoną uczelnię. Niestety z jej niskimi ocenami nie ma na to prawie żadnych szans. Sprawę pogarsza nieoczekiwane pojawienie się tajemniczego X, który burzy szkolny porządek i wprowadza chaos w życie uczniów. Cała wina za jego wybryki spada na biedną Ra Eun-Ho, której grozi wydalenie ze szkoły i koniec marzeń o studiach.
(16 odcinków x 60 min.)

Uwielbiam tą dramę! Dłuższą recenzję znajdziesz tutaj.

10.”Weightlifting Fairy Kim Bok-Joo” (sport)

  

Kim Bok-Joo trenuje podnoszenie ciężarów. Dostanie się do drużyny narodowej to jej największe marzenie. Wraz z dwoma najlepszymi przyjaciółkami ciężko trenuje i stara się cieszyć życiem studenckim. Pewnego dnia przez przypadek spotyka swojego kolegę z dzieciństwa, który na tej samej uczelni trenuje pływanie. Mimo, że z początku Jung Joon-hyung irytuje Kim Book-Joo swoim zachowaniem, to z czasem zaprzyjaźniają się i zaczynają spędzać razem coraz więcej czasu.

Jestem ogromną fanka Lee Sung-Kyung od czasów dramy „Cheese in the Trap”. To niesamowite jak bardzo jej nowa postać różni się od wrednej Baek In-Ha. Kim Bok-Joo jest pozytywnie nastawioną dziewczyną, wierną przyjaciółką i bardzo zmotywowanym sportowcem. Uwielbiam wszystkie jej sceny z przyjaciółkami. Świetnie się rozumieją i wspierają, a mimo to ukrywa przed nimi swoje pierwsze miłosne zauroczenie. Kim Bok-Joo powoli zaczęła odkrywać, że oprócz tego, że jest sportowcem to jest również dziewczyną i nie bardzo potrafi odnaleźć się w tej sytuacji. Z pomocą przychodzi oczywiście Jung Joon-hyung. Cała drama to wspaniała dawka optymizmu i humoru. To sympatyczna drama o problemach młodych ludzi, którzy ciężko pracują, aby osiągnąć swój upragniony cel w życiu.
(16 odcinków x 60 min.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *