Dramy Recenzje

„My Dearest Nemesis” – wróg czy kochanek?

O czym jest ta drama?

Baek Soo-Jung (Moon Ga-Young) jest wzorową liderką zespołu w domu towarowym Yongsung. Jest bardzo wymagająca wobec siebie i innych, nawet swoich przełożonych. Znana jest ze swoich szczerych i bezpośrednich opinii, czego nie wytrzymują psychicznie dyrektorzy jej działu i wszyscy po kolei odchodzą ze stanowiska. Z nadejściem nowego dyrektora Baek Soo-Jung obiecała sobie, że będzie bardziej powściągliwa i mniej radykalna.
Nowym dyrektorem jej działu zostaje Ban Joo-Yeon (Choi Hyun Wook), którego rodzina zarządza całym Yongsung. Jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym, kiedy był mały, więc jego wychowaniem zajęła się bardzo wymagająca i zimna babcia. Na zewnątrz Ban Joo-Yeon jest równie zimny i profesjonalny jak jego babcia, ale w jego wnętrzu króluje szalony kolekcjoner zabawek, gracz w gry komputerowe i fan ostrej muzyki rokowej.
Baek Soo-Jung i Ban Joo-Yeon nie są świadomi tego, że znają się jeszcze z czasów swojej młodości i niestety dla każdego z nich jest to gorzkie wspomnienie, które od 16 lat nie jest w stanie zniknąć z ich pamięci.

To była bardzo przyjemna i zabawna komedia romantyczne. Ostatnio romanse biurowe totalnie mi nie podchodziły. Wszystkie były do siebie podobne i jakieś takie nudne. Tutaj główna para miała naprawdę dobrą chemię i uważam, że to dzięki nim ta historia była tak fajna i bez problemu dało się przełknąć utarte dramowe schematy. Choi Hyun Wook i Moon Ga-Young totalnie odnaleźli się w swoich postaciach, on lekko zdziecinniały, ona zbyt odpowiedzialna. Tak na logikę to ten związek powinien być totalną katastrofą, ale okazuje się, że kiedy pojawia się wzajemne zrozumienie to reszta rzeczy nie ma znaczenia. Trochę obawiałam się momentu, w którym odkryją swoją prawdziwą tożsamość, ale wszystko zakończyło się w jednym odcinku bez zbędnych dramatów i to jest duży plus tej historii. Nie ma nic gorszego niż przeciąganie konfliktów między główną parą w nieskończoność. Nie mamy tu również żadnych miłosnych trójkątów czy toksycznych i zazdrosnych postaci, które tylko czekają, aby zaszkodzić głównej parze.

Druga para też zasługuje na uwagę. Ich relacja była dość nietypowa, ale na swój sposób słodka. Lim Se-Mi jest przepiękną aktorką a Kwak Si-Yang ma jeden z piękniejszych głosów wśród koreańskich aktorów, więc ich wspólne sceny były ucztą dla moich zmysłów:).

Koniecznie muszę wspomnieć o rodzinie głównej bohaterki. Jej ojciec to najcudowniejszy, najmilszy i najbardziej wspierający tata jakiego widziałam w dramalandzie. Przypomina takiego dużego tatę misia, który nie ma w sobie absolutnie żadnych złych emocji tylko czyste dobro i zrozumienie. Brat to typowy młodszy brat, wkurza naszą bohaterkę, ale jak trzeba to jest gotów na wszystko, aby jej pomóc.

Zakończenie było takie jak na komedie romantyczna przystało – idealne. Wszystkie wątki pokończone w pozytywny sposób. Najmniej wiarygodna była przemiana babci z piekła rodem, ale ja to sobie tłumaczę tak, że ona to sobie na zimno oceniła po tym jak ktoś w końcu powiedział na głos co zepsuła w relacji z wnukiem. Nie było z jej strony przypływu miłości tylko racjonalna refleksja nad swoim zachowaniem (lepiej późno niż wcale).

Dla kogo jest ta drama? – dla osób lubiących biurowe romanse, ceniących pozytywne postacie i przede wszystkim humor.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *