Naprawdę podoba mi się najnowsza sesja Yu Shi, ponieważ różni się od jego poprzednich, jest dość oryginalna i stylistycznie przypomina mi świetny film „Grand Budapest Hotel”. Paleta barw pokazuje, że jesień już przeżywa swój wielki powrót, a te obszerne swetry i świetne płaszcze z pewnością przyciągną wzrok każdej szanującej się jesieniary.














