Dramy Recenzje

„Let’s Talk About Chu” – zabawna historia z życia intymnego pewnej tajwańskiej rodziny

O czym jest ta drama?

Ai, najmłodsza córka rodziny Chu na co dzień pracuje w salonie depilacji, a po pracy prowadzi bloga z edukacją seksualną. Dziewczyna nie wierzy w miłość tylko w dobry seks. Od jakiegoś czasu utrzymuje związek bez zobowiązać ze swoim przyjacielem Ping-Ke. Z czasem okazuje się, że cała jej najbliższa rodzina ma problemy w tej intymnej sferze życia.

Dawno tak się nie uśmiałam. Wiedziałam jaka jest tematyka tej dramy, ale okazało się, że bardzo powierzchownie.

Dodatkowo myślałam, że to historia jednej konkretnej osoby a tak naprawdę tytułowy CHU to każdy członek 5 osobowej rodziny o tym nazwisku. Miłość, związek, bliskość i seks są tu pokazane w różnej odsłonie dzięki tej zróżnicowanej rodzinie. Mamy tu stare małżeństwo, syna geja, małżeństwo córki, w którym wypaliła się namiętność i najmłodszą córkę, która stanowczo oddziela seks od miłości. Drama ma wiele odważnych scen, chociaż golizny jest tu niewiele.

Najmniej podobał mi się na początku wątek brata. Był strasznie bierny wobec partnera, bez radości życia, taki ponury. Kiedy poznał gangstera to całkiem dobrze to się oglądało, bo było dość zabawnie. 

Obserwując te wszystkie pokręcone relacje miałam mnóstwo teorii i cieszę się, że żadna z nich się nie sprawdziła.

Najlepszą postacią jest matka. To taka typowa kobieta, która zamiast skupić się na swojej relacji z mężem próbuje ogarniać życie dorosłych dzieci, chociaż już tego nie potrzebują. Jej sceny rozśmieszały mnie najbardziej.

Ostatni odcinek spina wszystko w ładną całość. Drama pokazuje, że aby związek działał potrzebna jest otwarta komunikacja, szczerość wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. Czasem trzeba zatrzymać się na chwilę i zastanowić się czy jest nam dobrze, czy to wszystko ma sens, o co chcemy jeszcze walczyć, a co musimy odpuścić.

Ciekawostka. Na końcu każdego odcinka, po napisach (!!!), są takie króciutkie porady seksualne, których udziela najmłodsza Chu na swoim blogu. Warto posłuchać.

Dla kogo jest ta drama?

Dla kogoś kto nie boi się odważnych dyskusji na temat seksu i lubi się głośno pośmiać.

Źródło zdjęć: MDL

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *