Dramy Recenzje

„Dazzling” – wielkomiejska miejska dziewczyna kontra małe nadmorskie miasteczko

O czym jest ta drama?

Qing Ye pochodzi z bardzo bogatej rodziny. Niestety jej ojciec napotkał dość poważne kłopoty i z tego powodu postanawia wysłać córkę do małego nadmorskiego miasteczka, gdzie mieszka dawna przyjaciółka matki Qing Ye. Qing Ye nie jest zachwycona warunkami panującymi w nowym miejscu zamieszkania, a zwłaszcza tym, że musi dzielić pokój z Xing Wu – synem nowej opiekunki, który na pierwszy rzut oka zapowiada same kłopoty.

Mimo początkowych trudności dziewczyna dość szybko adaptuje się do nowej sytuacji, znajduje przyjaciół, a przede wszystkim cieszy się ciepłem, które daje jej nowa rodzina. Bardzo zbliża się do Xing Wu, który okazuje się niezwykle dobrym i zdolnym młodym człowiekiem. Chłopak przerwał szkołę, aby iść do pracy i wspomóc rodzinę w trudnej sytuacji. Qing Ye postanawia namówić go na powrót do nauki, aby zawalczył o swoją przyszłość.

Nie miałam zbyt dużych oczekiwań co do tej dramy, ale miło mnie zaskoczyła. Zaczęłam głownie ze względu na Nie miałam zbyt dużych oczekiwań co do tej dramy, ale miło mnie zaskoczyła. Zaczęłam głownie ze względu na Li Yunrui, bo obserwuję go bacznie od „Blossom” ale Guan Xiaotongteż bardzo polubiłam.

Lubię historie, których akcja dzieje się na prowincji, mają przez to swój wyjątkowy klimat i zawsze oryginalnych mieszkańców. Ta historia jest bardzo pozytywna, spokojna, pełna optymizmu i ciepła czyli idealna comfort drama. Znajdziemy tu przyjaciół, na których zawsze można liczyć, rodzinę, która zawsze da ciepło i kwitnące powoli uczucie.

Tutaj nie ma negatywnych postaci (chyba, że przez chwilkę), męczących miłosnych trójkątów (a chwilami potencjał był nawet na 3 trójkąty) i traumatycznych przeżyć. Są trudne momenty, ale głowni bohaterowie szybko wstają, otrzepują kurz i z nadzieją idą dalej przed siebie.

Matka głównego bohatera jest nie do zdarcia. Upada, wstaje, upada, wstaje, ale po drodze uczy się na błędach. Jest przy tym bardzo pogodna, chociaż i ona ma chwilę załamania. Bardzo ją polubiłam. Nic dziwnego, że jej syn to taki dobry i zaradny chłopak.

Główna para miała bardzo dobrą chemię i iskrzyło już miedzy nimi od początku. Rozwój tej relacji był bardzo spokojny i naturalny. Było czuć jak bardzo są sobie bliscy i ważni oraz jak bardzo ich zmieniło to spotkanie. Ona zyskała ciepło rodzinne, a on odzyskał nadzieję i motywację do działania.

Ostatnie odcinki troszeczkę były przydługie, ale warto było obejrzeć te ich całuśne momenty, których nie mogliśmy doświadczyć na wcześniejszym etapie historii.

To naprawdę przyjemna historia dla kogoś, kto szuka czegoś spokojnego, uroczego i jest spragniony wakacyjnych nadmorskich widoków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *