Dramy Recenzje

„To The Wonder” – dzika natura jako odpowiedź na życiowy kryzys

O czym jest ta drama?

Li Wenxiu pracuje w dużym mieście i marzy o tym, aby być pisarką. Niestety jej życie wydaje się puste i zdecydowanie nie jest proste. Po utracie pracy, dziewczyna postanawia jechać do matki, która prowadzi malutki sklep na terenach zamieszkiwanych przez Kazachów. Razem z matką aktywnie uczestniczą w tradycyjnym prostym życiu ich rodzin i poznaje, między innymi, kazachskiego chłopaka, Bataya, którego największą pasją są konie.

To była bardzo dobra drama. Oglądając ją czułam się jak na wakacjach wśród dzikiej natury. Widoki były przepiękne! Wszystko było stonowane, bez szaleństw i dramatów. To było zwykłe życie zwykłych ludzi ciężko pracujących każdego dnia. A życie Kazachów jest wyjątkowo ciekawe. Poznajemy tu ich kulturę, zwyczaje i prawdziwe życie w zgodzie z naturą. Ta opowieść świetnie pokazuje, że proste życie potrafi być najpiękniejsze. Główna bohaterka odkryła to właśnie tego pamiętnego lata. Nie musi żyć w wielkim mieście, aby mieć o czym pisać. Proste przyziemne rzeczy, kilkoro najbliższych ludzi, spokój, cisza i piękna dzika natura – to wszystko wystarczy, aby żyć pełnią życia.

Nie ukrywam, że miała dziewczyna szczęście, że w okolicy, na tym pustkowi spotkała cud chłopaka, który na dodatek się w niej zakochał. Trafiło się jak ślepej kurze ziarno.

Ich wątek romantyczny był bardzo subtelny, bardzo naturalny i bardzo uroczy. Aktorzy świetnie zagrali i mieli bardzo dobrą chemię.

Kobiece postacie to bardzo mocna strona tej dramy. Li Wenxiu, jej matka oraz Token były różne, ale równie silne, każda na swój sposób. Matka dziewczyny była niesamowitą osobą. Na początku nie wzbudzała mojej sympatii, ale potem dostrzegłam, że to mądra kobieta, która świetnie odczytuje ludzi i umie wtopić się w tłum, iść z jego prądem. Nie walczy z czymś co jest inne, nie kwestionuje, nie wymądrza się, tylko się dostosowuje. Nie widzę w niej złości, ani irytacji tylko chęć przeżycie każdego dnia jak najspokojniej i jak najlepiej. Pomimo różnych trudności w życiu nie poddała się ani razu. Upadła, wstała, otrzepała się i szła dalej z uśmiechem na twarzy i nadzieją w sercu. Żyła tu i teraz ciesząc się każdym dniem, zostawiając smutki daleko w tyle. Na wszystko miała sposób. Niesamowita kobieta. Nic dziwnego, że wszyscy ją szanowali.

Końcówka dramy była trochę dramatyczna, ale generalnie zakończenie bardzo mi się podobało. Od siebie bardzo polecam tę dramę. Poczujecie się jak na wakacjach, ale takich spokojnych, gdzie rytm dnia wyznacza przyroda.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *