Ekscentryczna szefowa the Most nie może mieć zwyczajnej garderoby. Kiedy pojawiała się na ekranie przed oczami szalały tiule, koronki, ostry makijaż i kolorowe fryzury. Z każdym odcinkiem „She was pretty” zastanawiałam się czym tym razem mnie zaskoczy. Nie wiem czy taki był cel scenarzystów, ale wyszła im rewelacyjna parodia Mirandy Priestley z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”. W przeciwieństwie do Mirandy szefowa the Most nie jest stylową diablicą, ale pozytywnie zakręconą dobrą wróżką, która mogłaby z powodzeniem zostać ikoną wszystkich drag queen.


